Nowe rozdziały

 


1. Za treść zgłoszenia odpowiada autor. 

2. W notatce zostanie opublikowany najnowszy rozdział. 
Wyjątek stanowią strony, gdzie każdy post jest osobną historią. 

3. Informacje o nowych rozdziałach publikujemy po pojawieniu się minimum dwóch zgłoszeń.


WZÓR

Tytuł opowiadania

Adres strony

Tytuł rozdziału

Fragment rozdziału (góra parę zdań)

Autor


(zgłoszenia dodawajcie z samą treścią, bez numerków i słów "autor", "adres")

3 komentarze:

  1. Kosmos w ogrodzie
    https://kosmos-w-ogrodzie.blogspot.com/
    Rozdział dwudziesty
    "Weszła do toalety, gdzie Kimesu stała przed lustrem i poprawiała makijaż. Obok niej inna kobieta robiła to samo. Sakura stanęła koło koleżanki i wyjęła tusz do rzęs z małej torebki. Musiały to zrobić dyskretnie, więc trzeba było odwrócić uwagę niepożądanej osoby. Kimesu chowając swoją szminkę trąciła torebkę kobiety stojącej obok.
    - Och, przepraszam - powiedziała, kiedy zawartość kopertówki rozsypała się po podłodze. Dziewczyna schyliła się, żeby pozbierać swoje rzeczy i w tym czasie policjantka wsunęła kartę do torebki Sakury. - Pomogę ci - schyliła się."
    Arikashika

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmos w ogrodzie
    https://kosmos-w-ogrodzie.blogspot.com/
    Rozdział dwudziesty pierwszy
    " Zajechali przed budynek sądu akurat na czas. Na dziesięć minut przed rozpoczęciem rozprawy stawili się przed salą rozpraw, gdzie czekała już Hikaru ze swoim prawnikiem i Obito. Nie brakowało również właściciela księgarni wraz z kochanką oraz samego Tanaki, który odkąd przyszli patrzył na nich spod byka. Jego adwokat powstrzymywał go przed jakimkolwiek pochopnym działaniem, bo widać było, że ma ochotę do nich podejść. Hikaru stała przy oknie blada jak ściana, więc Sakura stanęła blisko niej, żeby dodać jej otuchy i stworzyć przeszkodę przed zerkaniem w stronę byłego pracodawcy. W końcu, kiedy rozprawa się zaczęła Sakura i Sasuke czekali na korytarzu aż zostaną wezwani na salę. Uchiha siedział opanowany, opierając łokcie o kolana, dumał nad czymś. Ona stała oparta o parapet i niecierpliwiła się. Bardzo liczyła na to, że Obito wywalczy dla dziewczyny wyrok najwyżej w zawiasach. "
    Arikashika

    OdpowiedzUsuń
  3. Szansa śmierci była za każdym razem. Chodziło o stworzenie szansy życia.

    https://szpital-konoha.blogspot.com/

    Rozdział #19

    — Czy to jest warte życia?
    — Co pani wyprawia?
    — Sprawdzam — mruknęła i zaciągnęła się papierosem. Nigdy nie przepadała za nikotyną, która zawsze drażniła jej płuca. Automatycznie zaczęła się krztusić i zgasiła resztę peta. — Nie, raczej nie jest warte.

    K.

    OdpowiedzUsuń

Szablon autorstwa Sayuri7 | Nagłówek autorstwa Eleine | Credits